Spotkanie rozpoczęło się w wolnym tempie, grająca "z wiatrem" drużyna gospodarzy nie dopuszczała Iskry do sytuacji strzeleckich tylko przez pierwsze pięć minut. Wtedy to w ciągu 120 sekund swoich sił próbowali Bartosz Ogrodnik oraz Krzysztof Poręba, lecz pierwszy strzał obronił bramkarz Płomyka, drugi natomiast poszybował nad poprzeczką. Wreszcie po 9 minutach Iskra objęła prowadzenie.
Dośrodkowanie Konrada Niemca ładnym wolejem wykończył Ogrodnik. Nasi zawodnicy próbowali pójść za ciosem, jednak brakowało szczęścia w wykańczaniu akcji. W 22. minucie mieliśmy niespodziewanego gola dla miejscowych. Zawodnik Płomyka wykonywał rzut wolny z około połowy boiska. Uderzył piłkę mocno na bramkę, a ta poszybowała "za kołnierz" Pawła Kudaja. Na szczęście, już w kolejnej akcji, Ogrodnik odzyskał dla Iskry prowadzenie. Potem swoje okazje strzeleckie mieli: Łukasz Grzegorzak oraz Michał Kuźma, jednak dopiero Paweł Duroł znalazł sposób na bramkarza gospodarzy. Jeszcze przed przerwą celnie uderzał Krystian Ogrodnik, a strzałem w poprzeczkę popisał się Niemiec. Do przerwy 3:1.
Pierwszą dogodną sytuację w drugiej części miał Płomyk. Jednak strzał z rzutu wolnego w ładnym stylu wybronił Kudaj. Potem czwartą bramkę dla Iskry zdobył Ogrodnik, tym samym kompletując hat-tricka. Między 67. a 86. minutą nasi zawodnicy powoli dobijali przeciwnika, aplikując mu aż 6 kolejnych goli. Najpierw dośrodkowanie Marcina Gryki strzałem głową zakończył Poręba. Potem swego czwartego gola, tym razem po uderzeniu z lewej nogi, uzyskał Ogrodnik. Bramka nr 7 to znów zasługa Poręby, który pięknym lobem ośmieszył golkipera gospodarzy. Na 8:1 podwyższył aktywny Grzegorzak, a dwie ostatnie bramki zdobył Adrian Mastej, kończąc tym samym męki Płomyka.





Komentarze
No ale przynajmniej trochę rozrywki na weekend, gdy Skalnik grał na wyjeździe (1:1
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.